Witajcie!
Jest mi niezmiernie miło gościć Was tutaj :) 

 

 


Zapraszam na wycieczkę po wyjątkowym, fotograficznym świecie!

więcej zdjęć w zakładce

 FOTOGRAFIE oraz na BLOGU.

Pełne uczuć i naturalnych emocji.
Eksponujące nie tylko radość, czy wzruszenia,
ale mnóstwo ciekawych barw, totalne szaleństwo 
i najważniejsze... waszą miłość :)

Takie są właśnie moje fotografie!


 

Instagram

Ale zaraz, zaraz... Kim tak właściwie jesteśmy? 
Przed Wami Canon i ja

 

Cześć. Mam na imię Martyna i jestem z tej grupy fotografów, która nigdy nie lubiła mieć robionych zdjęć, ale za to zawsze uwielbiała je robić. Modelką więc zostać nie mogłam, dlatego wybrałam tę drugą, zdecydowanie najlepszą dla mnie opcję! No i cóż… zaczęło się niewinnie, aż w końcu przeobraziło się w codzienność i to nie szarą, a już na pewno niemonotonną.

Jaka jestem zawodowo? taka jak prywatnie, bo biorąc aparat do ręki i idąc na Wasz ślub pozostaję sobą. Jestem jak moje zdjęcia: pełna kolorów, radości i szaleństwa. Ale znajdzie się jednocześnie romantyczność, czułość i po prostu... miłość. Lubię z Wami wstawać o świcie albo późno wracać do domu. Kocham podróżować (Portugalia love!heart) dlatego zachęcam moje pary do wyjazdów po Polsce i świecie (znów Portugalia love! heart)

Czy mam jakieś wymagania wobec par? Sami oceńcie, czy nadajemy na tych samych falach;)

 

Cenię sobie ludzi, dla których fotografia jest ważna, ma głębszy sens, a nie jest tylko ślubną koniecznością.

Canon i ja na ślubie

  • Działamy nieinwazyjnie i uważnie. Obserwujemy, a potem znienacka atakujemy! Brzmi jak dobry snajper. Ktoś kiedyś mi powiedział, że jestem człowiek – widmo, uaaa.
     
  • Zawsze mam w głowie jeden plan na zdjęcia - brak planu. Spontaniczność w tej branży to strzał w dziesiątkę!
     
  • Canon i ja jeteśmy bardzo szczęśliwi kiedy możemy fotografować multum miłości i naturalnych emocji i radości i szczęścia i innych cudowności i właśnie to fotografujemy.
     
  • A na plenerach za to wprawiamy Was w miłosne emocje i potrafimy Was nieźle zamęczyć. Spokojnie, nikt nie ucierpiał. Jeszcze… ;)
     

     

Canon i ja po godzinach

  • Co robię gdy nie robię zdjęć? Wtedy je obrabiam. A gdy ich nie obrabiam to je robię. Błędne koło, ale w sezonie właśnie tak to wygląda. Staram się jednak znaleźć trochę czasu i wtedy wsiadam na rower albo biegam. Lubię oglądać „Przyjaciół” i życiowe filmy, które dają do myślenia. Muzyka też musi grać, koniecznie.
     
  • Lubię zjeść sernik, kaczkę i duuużo sosów! Właściwie to jestem wszystkożerna z wyjątkiem bobu i szparagów.
     
  • Uwaga, teraz mogę sobie zaszkodzić, ale to w sumie szczerość: nie lubię czytać książek, a jak już czytam, to idzie mi to baaardzo opornie… Ale to prawdopodobnie moja jedyna wada… ;)

Canon i ja w życiu

  • Jestem siostrą, ciocią, przyjaciółką i dziewczyną heart 
     
  • Lubię swoje dorosłe życie. Marzy mi się dom z psem i z rodziną w niepoukładanym ogrodzie  
     
  • W przyszłości chciałabym pozostać sobą i robić to, co robię dziś. A! I ten bób ze szparagami fajnie byłoby polubić... ;)